podróże

Zakynthos: Półwysep Keri + wyspa Cameo + plaża Gerakas

28 października 2015
IMG_6887

Wspominałam już, że podczas pobytu na Zakynthos moje serce skradła północna część wyspy. Nie oznacza to jednak, że na południu nie znajdziemy równie pięknych miejsc, bo dziś zamierzam Wam przedstawić te, których nie sposób ominąć. Na południu, na Półwyspie Keri zobaczyć można najpiękniejsze zachody słońca na wyspie, na maleńkiej wysepce Cameo pary przysięgające sobie miłość, a na plaży Gerakas żółwie Caretta – Caretta, będące symbolem Zante.

Półwysep Keri to najdalej wysunięte na południe miejsce na Zakynthos. Oznaczeniem Keri mianowano tam zarówno wioskę, plażę, latarnię morską oraz punkt widokowy. Wioska Keri to malownicze miejsce, w którym jakby czas się zatrzymał. Przejeżdżając przez nią zaobserwować można (podobnie jak w większości miasteczek) wpływy weneckie, które są charakterystyczne dla zabudowy. Warto kierować się na latarnię morską, bowiem to właśnie tam znajduje się najpiękniejszy punkt tego półwyspu. Zmierzając na szczyt, po lewej stronie szosy, znajduje się tawerna, gdzie rozpościera się malowniczy widok. Znajduje się tam również największa na świecie flaga wpisana do Księgi Rekordów Guinessa. Flaga ta w całości została uszyta w Grecji, a sam materiał waży aż 70 kg. Niestety w dniu, kiedy tam byliśmy wiatr był tak silny, że flaga była zwinięta, nad czym ubolewam, bo podobno jej widok jest imponujący.

IMG_6886

IMG_6888

Punkt widokowy znajduje się na klifie, gdzie rozpościera się panorama na południowe wybrzeże wyspy. Podobno jest to miejsce, gdzie obserwować można najpiękniejsze zachody słońca. Nam dane było obserwować zbliżającą się do wyspy burzę, co również było rewelacyjnym przeżyciem. Wzburzone fale wzmagane przez silny wiatr roztrzaskiwały się o białe klify. Spoglądanie na nie znad barierki umieszczonej przy stromym uskoku było jednym z groźniejszych widoków, jakie mieliśmy okazję oglądać na wyspie.

IMG_7139

Miejscem, którego również nie wyobrażaliśmy sobie nie zobaczyć, była maleńka miejscowość z wyjątkową wysepką zlokalizowaną w jej pobliżu – Agios Sostis i Cameo. Agios Sostis także położone jest na południu i dojeżdżając tam drogowskazy kierują na miejscowość (w prawo) i port (w lewo). To właśnie w porcie znajduje się drewniany most, który prowadzi na słynną już wysepkę Cameo. Jest to malownicze miejsce, które ukochali sobie młodzi na ceremonie ślubne, dlatego też chcąc ją odwiedzić należy wybrać się tam w godzinach porannych. Wstęp na wyspę kosztuje 4 euro, ale po zakupie biletu kwotę tę można wykorzystać na dowolny napój czy przekąskę (polecam kawę mrożoną!). Idąc przez most można podziwiać dno morskie, dzięki przejrzystej wodzie, ukazującej najdrobniejsze kamienie, a także niewielkie rybki czy jeżowce. Po przekroczeniu bram wyspy, naszym oczom ukazuje się bujna roślinność, przypominająca bramę do tajemniczego ogrodu. W dalszej części można usiąść w niewielkim barze bądź zejść na dół, gdzie mieści się maleńka, lecz niezwykle urokliwa plaża wraz z krystalicznie czystą wodą i wysuniętą w jej głąb platformą w formie wybiegu, gdzie właśnie zawierane są śluby. Charakterystycznym elementem są również białe strzępy zwiewnego materiału, trzepoczące na wietrze, co widoczne jest również z lądu. W oddali dostrzec można także wyspę Marathonisi, która jest bezludną, a w nawiązaniu do jej kształtu nazywana jest Zółwią Wyspą. To właśnie w jej okolicach spotkać można najwięcej żółwi Caretta – Caretta, które są symbolem Zakynthos. Wysepka Cameo to jedno z najpiękniejszych miejsc na wyspie, gdzie można dostać się jedynie samodzielnie, bowiem żadne wycieczki zbiorowe nie są tam organizowane. Ja zakochałam się w niej już od pierwszego wejrzenia.

IMG_6659

IMG_6705

IMG_6736

Tak jak wyżej wspomniałam, symbolem wyspy Zakynthos są żółwie Caretta – Caretta. Te urocze stworzenia żyją w wodach okalających wyspę i wiele zasad współżycia jest ustalona właśnie zgodnie z ich trybem życia. W związku z tym na południu wyspy, gdzie spotkać je można najczęściej, konieczne jest ograniczenie prędkości wszystkich jednostek pływających mogących być zagrożeniem dla nich, a starty i lądowania samolotów nie mogą mieć miejsca od zmierzchu do świtu. Żółwie upatrzyły sobie również plażę, na której w okresie lęgowym składają jaja i właśnie ją chciałabym Wam pokazać. Gerakas to plaża znajdująca się na Półwyspie Vassilikos, na terenie parku narodowego. Prowadzą na nią dwie drogi, z których my poznaliśmy tylko jedną i jestem pewna, że będziemy pamiętać ją do końca życia. Początkowo droga jest asfaltowa, jednak kierując się już w stronę parku narodowego, droga zmienia się na żwirową, która dla turysty wydaje się być ostatnią drogą przemierzaną w jego życiu. Strome uskoki, a gdzieniegdzie nawet i towarzyszące im przepaści powodują, że serce w ciągu sekundy znajduje się niemal w gardle, ale dziś, kilka tygodni po powrocie, wspominając ją śmiejemy się do rozpuku.

Na plaży Gerakas można przebywać jedynie do 3 godzin i tylko do zmierzchu. Przed wstąpieniem należy zapoznać się z regulaminem, a porządku na niej pilnują wolontariusze. Podobno znajdują się tam leżaki i parasole, z których można korzystać, jednak my wybraliśmy się tam w godzinach wieczornych, aby zobaczyć gniazda żółwi. Caretta – Caretta składają jednorazowo ok. 100 jaj, ale czynność tę powtarzają kilkukrotnie, jednak na ok. 1000 jaj przeżywa tylko 1 żółw. Powodem tego jest fakt, że początkowo ze złożonych jaj wykluwa się jedynie połowa z nich. Część nie ma na tyle siły, aby wyjść na powierzchnię, a tylko niektóre z nich docierają do wody. Bardzo istotne jest, aby na plaży dbać o porządek, bowiem wszelkie zanieczyszczenia mogą uniemożliwić żółwiom dotarcie do morza, a mylnie uznane przez nie za pożywienie doprowadzić do śmierci. Pod żadnym pozorem nie można maleńkich żółwików przenosić z gniazda do wody, bowiem właśnie podczas tej pierwszej w życiu samodzielnej wyprawy, kształtują się im mięśnie, dzięki którym małe będą w stanie samodzielnie przeżyć w morzu. Niestety wiele z nich w jej trakcie zostaje zjedzona przez ptaki, a po dotarciu do wody czyhają na nie inne morskie stworzenia, takie jak duże ryby czy kraby. Żółwie Caretta – Caretta po osiągnięciu dojrzałości mogą ważyć od 70 do 200 kg i choć ich środowiskiem naturalnym jest woda, i co ok. 30 minut muszą wynurzyć się z niej, aby zaczerpnąć powietrza. To właśnie wtedy najczęściej można je zobaczyć. Nam niestety nie udało się zobaczyć żadnego przedstawiciela tego gatunku, ale już sam fakt dotarcia na plażę, na której znajdowały się ich gniazda, był dla nas ekscytujący.

IMG_6598

IMG_6603

Wiele chwil przeżytych w południowej części wyspy pozostanie w mojej pamięci, dzięki nieprzewidzianym kolejom losu, które miały okazję nas tam spotkać. Radość z przeżywania wyspy na własną rękę okazała się niesamowitym doświadczeniem, które gdybym tylko mogła, z pewnością wydłużyłabym o kilka dni. W planach mieliśmy jednak jeszcze kilka pięknych miejsc, o których opowiem Wam w kolejnych wpisach.

Możesz również polubić

5 Komentarzy

  • Odpowiedz http://fashionable.com.pl/ 28 października 2015 at 21:48

    Oj przepięknie! <3

  • Odpowiedz daria. 30 października 2015 at 06:41

    Przepiękne zdjęcia! Przecież to raj na Ziemi :) opis jeszcze bardziej utwierdził mnie w przekonaniu, że koniecznie trzeba odwiedzić Zakynthos <3

  • Odpowiedz Magda C. 30 października 2015 at 20:24

    Czy ty musisz katować nas takimi widokami, wspomnieniami o lecie, wakacjach i urlopie? CUdo <3

  • Odpowiedz Alabasterfox 5 listopada 2015 at 21:23

    Przyznaję, że zasmuciła mnie historia o żółwiach Caretta. Wiem, że tak działają prawa natury, jednak mimo wszystko to przykre, gdy słyszy się o jednym na tysiąc.
    I wiem, że się powtórzę, ale te zdjęcia naprawdę zapierają dech :)

  • Zostaw odpowiedź