ślub

Ślubne obuwie – czy to tylko szpilki?

28 stycznia 2016
74ec60ff478152a7e70341728df9d8f2

Wydawać by się mogło, że najtrudniejszymi zadaniami przedślubnymi są rezerwacja sali weselnej, czy dobór odpowiedniego fotografa. Z całą pewnością są to kwestie, które wymagają czasu – zarówno w aspekcie przemyślenia, jak i dostępności terminów. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę (…a niestety zwykle dopiero kiedy przychodzi pora na poszukiwania), że to właśnie detale stanowią największy problem dla kobiet.

Jakiś czas temu pisałam o 7 rzeczach, o których należy pamiętać wybierając buty ślubne. Dziś chciałabym obalić stereotyp dotyczący właśnie tej części stroju. Dlaczego buty na obcasach są najczęściej wybieranymi na tę uroczystość? Czy inne modele są nieodpowiednie w tak ważnym dniu? A może po prostu większość kobiet nie chce lub nie potrafi zestawić ich z suknią?

Oto 5 modeli butów, które sprawdzą się w różnych konfiguracjach.

1. Buty na obcasie/szpilki:

Klasyka. Utarło się, że to właśnie tego rodzaju buty są jedynym słusznym wyborem w dniu ślubu. Szpilki z pewnością są bardzo efektowną alternatywą, ale jedynie wówczas, gdy odpowiednio dobierzemy je do kreacji. Kojarzycie te białe pantofle z ekoskóry lub powlekane satyną? Najlepiej z zakrzywionym noskiem, a wisienkę na torcie stanowi sztuczny kwiat przy kostce szeleszczący przy każdym ruchu. Przez długi czas wydawało mi się, że kiedyś wybierano je z powodu niedostatku w sklepach oraz zupełnie odmiennego poczucia gustu. Przekonałam się jednak, że nie są tylko odległym wspomnieniem, ponieważ wiele współczesnych panien młodych nadal sięga po tego rodzaju obuwie. Dlaczego? Chyba nigdy nie miałam odwagi o to zapytać.

Szpilki mogą być jednak pięknym dopełnieniem sukni ślubnej. Delikatne, na smukłym obcasie i niekoniecznie w odcieniach bieli. Oczywiście, ten kolor jest zarezerwowany dla panny młodej, jednak naprawdę trudno o takie, które przy tym kolorze będą wyglądały elegancko i pięknie. Można jednak zdecydować się na szpilki w odcieniach srebra czy złota, subtelnie połyskujące, a nawet cieliste, które optycznie wydłużą i wysmuklą nogi, a przy tym nie będą drastycznie wyróżniać się na tle bieli.

1

stylemepretty.com/alisonconklin.com

2. Balerinki:

To idealny wybór dla kobiet, które zarówno na co dzień, jak i od święta wybierają buty na płaskiej podeszwie, ale również dla tych wysokich. Balerinki mogą wydawać się obuwiami, które zwykle nosimy, kiedy w ciągu dnia mamy wiele spraw do załatwienia i dlatego zazwyczaj kojarzą nam się jako buty powszednie. Z pewnością jednak balerinki wybierane do tzw. chodzenia na co dzień różnią się od tych, które przeznaczone zostaną na ten wyjątkowy dzień. Zwykle tego rodzaju obuwie są zupełnie inaczej skrojone, ich struktura jest bardziej sztywna i utrzymująca stopę bez przemieszczania się jej w obrębie buta.

Istotne jest również uświadomienie sobie w jakich butach czujemy się najlepiej. Jeśli nie zakładamy szpilek zarówno na większe, jak i na mniejsze okazje, nie powinnyśmy wybierać ich również w dniu ślubu. Możemy wyglądać komicznie, krocząc w butach, w których niestety nie potrafimy chodzić. Ponadto wiele z nich wygląda pięknie, ale wygoda jest bardzo ograniczona. Warto zastanowić się, czy chcemy przez cały dzień i noc męczyć się i martwić bolącymi stopami, czy jednak nie lepiej zdecydować się na urocze i płaskie balerinki.

2

dianaelizabethblog.com/stylemepretty.com

3. Baletki:

To jakże nieoczywista, ale urocza alternatywa dla tradycyjnych butów. Sama niejednokrotnie zastanawiałam się właśnie nad nimi. Mowa tu oczywiście o baletkach, tzw. pointach. Te ślubne nieco różnią się od tych profesjonalnych, mają bardziej miękki kształt i brak im tak silnych usztywnień. Prezentują się niezwykle dziewczęco i charakteryzują się wieloma podobnymi zaletami, które przypisuje się również balerinkom. Trzeba jednak pamiętać, że nie będa pasowały do każdej sukni ślubnej. Sprawdzą się raczej w wydaniach nieco rustykalnych czy boho.

3

bridalmusings.com/bridalmusings.com

4. Sandałki:

To obuwie przeznaczone głównie na typowo ciepłe miesiące. Sandałki mogą charakteryzować się zarówno płaską podeszwą, jak i delikatnym obcasem. Można zdecydować się na klasykę, ale także na bardziej zdobną wersję – elegancką i nieco odmienną, idealną na tak wyjątkowy dzień. Sandały należy również dobierać ze szczególną ostrożnością. Często są to obuwie niewygodne, słabo utrzymują stopę i wpijają się w newralgiczne miejsca. W zależności od tego gdzie i w jakim stylu odbywa się uroczystość, mogą stanowić idealne rozwiązanie. Przyjęcia w plenerze czy w zagospodarowanych stodołach (marzenie!) to świetne miejsca na wykorzystanie właśnie takiego obuwia.

4

theweddingscoop.com/magnoliarouge.com

5. Trampki :)

Zaskoczone? Ja też byłam, kiedy po raz pierwszy zobaczyłam parę młodą w trampkach. I wiecie co? Byłam zachwycona. Wprawdzie jest to propozycja dla osób, którym luz i swoboda nie jest obca, a przyjęcie weselne nie odbywa się w bardzo eleganckim miejscu. Pamiętam to uczucie, kiedy zobaczyłam ich oboje w Conversach – ona w białych, on w czarnych. Mieli tak roześmiane twarze i byli świadomi, że to wyłącznie ich dzień. Nie przejmowali się tym, że ciocia Janina spojrzy z dezaprobatą, a wujek Staszek zaśmieje się pod wąsem. Byli pewni swojego wyboru i ze śmiałością stwierdzam, że była to jedna z najwspanialszych par młodych, jaką widziałam.

5

theweddingscoop.com/dsw.com

Buty, które zwykle ukrywają się pod kurtyną sukni ślubnej, nie muszą być klasycznymi szpilkami. Mogą być również delikatnymi balerinkami, dziewczęcymi pointami, eleganckimi sandałkami, ale i roześmianymi trampkami. Zawsze byłam zwolenniczką wyboru tego, co nieoczywiste i z taką zasadą przygotowujemy nasz ślub. Są elementy, w których klasyka okazuje się najlepszym wyborem, ale i takie, gdzie może okazać się nudna i przewidywalna. Zatem jeżeli macie ochotę na baletki, trampki czy dziesięciocentymetrowe szpilki, zróbcie to! Pamiętajcie jednak o konsekwencjach, ale najważniejsze, żebyście pamiętały, że to Wasz dzień.

W kolejnych wpisach wspólnie wybierzemy najpiękniejsze spośród wszystkich modeli butów ślubnych.

Możesz również polubić

5 Komentarzy

  • Odpowiedz ŻABA 28 stycznia 2016 at 18:52

    Ja na swój wielki dzień zdecydowałam się na klasyczne „szpili” w odcieniu złota. Jestem nimi zachwycona i już nie mogę doczekać się dnia kiedy będę mogła je założyć :) Mam również nadzieję, że zdołam przetańczyć w nich całą noc 😉
    Twój post pokazał, że buty na obcasie były i będą klasyką, jednak co mi się podoba to to, że coraz częściej buty płaskie robią ogromną furorę i są częstym wyborem przyszłych panien młodych :)

  • Odpowiedz daria. 29 stycznia 2016 at 11:20

    Dla mnie idealnym wyborem byłyby trampki :)

  • Odpowiedz Znamiera z Nici w Rzyci 30 stycznia 2016 at 00:17

    Też spotkałam się z Parą Młodą w trampkach i muszę przyznać, że zachwycił mnie ten pomysł :)! Ależ wtedy można dawać czadu na parkiecie! I faktycznie dobrze się na nim bawić, bez konieczności zaciskania zębów przez niewygodne buty :)

  • Odpowiedz Magda C. 31 stycznia 2016 at 11:29

    Ja mam szpilki do kościoła, a potem na platformie na tańce :) Mam ponad dwumetrowego narzeczonego, musi mnie być widać :)

  • Zostaw odpowiedź